Zegar ASG

Zegar ASG
22

Czasami bieganie po lesie i powtarzanie w kółko Deathmatcha znudzi. Niekoniecznie potrzebny jest duży wkład finansowy, aby urozmaicić rozgrywki ASG. Poniżej prezentujemy prosty i tani sposób skonstruowania rekwizytu do scenariusza – zegara ASG.

Co będzie potrzebne?

  1. Dwa analogowe budziki na baterie (ze wskazówkami) – dobrze by było, aby były jednakowe [na bazarach można kupić już od ok. 8 – 10 zł za sztukę].
  2. Przełącznik „schodowy” – dochodzą do niego trzy kabelki [dostępny w sklepach elektrycznych i budowlanych za kilkanaście zł].
  3. Wyłącznik ON/OFF [do kupienia w sklepach elektrycznych za kilka złotych].
  4. Obudowa „taktyczna” – na tyle mocna by wytrzymała przypadkowe uderzenie kulki [można wykorzystać np. metalową kasetkę na pieniądze lub plastikową skrzynkę do podłączeń elektrycznych – tu cena zależy od naszego wyboru].
  5. Przewody – by połączyć wszystko w całość.
  6. Zasilanie – takie jakie przewidziane jest do zasilania zegarów np. bateria 1,5 V [najlepiej kupić „koszyczek” na baterie, dostępne w sklepach elektrycznych „za grosze”].
  7. Kostka elektryczna – dla tych, co nie lubią lutować.
  8. Taśma izolacyjna.

Podsumowując: jak widać całość można zbudować dysponując budżetem ok. 30 – 50 zł

Schemat budowy

Zegar ASG

Opis konstrukcji

  1. Zapoznać się i zrozumieć zasadę działania powyższego schematu – szczególnie istotne jest poznanie jak działa przełącznik schodowy !
  2. Połączyć poszczególne elementy w całość przewodami (ew. stosując kostki elektryczne).

    • minus baterii podpiąć do wyłącznika głównego (na schemacie kolor ciemno niebieski) i dalej doprowadzić przewód do przełącznika schodowego.
    • plus baterii połączyć z obydwoma zegarami (podpina się przewody do gniazda baterii w miejscu, gdzie powinien znaleźć się „plus” baterii) – kolor brązowy na schemacie.  Tu może przydać się kostka elektryczna.
    • połączyć odpowiednie wyjścia przełącznika schodowego z gniazdami baterii w obu zegarkach (przewody doprowadzamy do gniazda baterii w miejscu, gdzie powinien znaleźć się „minus” baterii) – kolor czerwony i niebieski na schemacie.
  3. Przed podpięciem zasilania i uruchomieniem zegara sprawdź poprawność połączeń! Otwarte przewody należy zaizolować.
  4. Całość umieścić w obudowie tak, by elementy nie przemieszczały się, a jednocześnie był dostęp do wyłącznika i przełącznika oraz by zegary były widoczne.

Jak to działa?

Przed rozgrywką ustawiamy oba zegary na 12:00 (obie wskazówki na 12). Wskazówkę alarmu ustawiamy na 12:30 – da to odliczanie 30 min „dominacji”. Główny wyłącznik w pozycji OFF (wyłączony) – bateria podpięta. Zegar gotowy do działań!

Zegar ustawiamy w określonym miejscu działań ASG. Pierwszy gracz, który dotrze do zegara włącza zasilacz główny (wtedy napięcie podawane zostanie do jednego z zegarów) i przełącza przełącznik schodowy, zgodnie z kolorem swojej drużyny (np. niebieski na naszym schemacie oznacza ‘w lewo’). Przełącznik schodowy łączy wówczas przewód od „minusa” baterii (przez wyłącznik główny, który jest teraz włączony) z przewodem jasno niebieskim. Tym samym zamknął się obwód zegara drużyny 1 – niebieskiego.

Jeżeli do zegara podchodzi gracz drużyny przeciwnej, przełącza przełącznik schodowy, który odcina zasilanie na zegarze niebieskim (on staje), a zamyka obwód zegara czerwonego (obwód z przewodem czerwonym).

Gra toczy się do momentu, gdy któryś z budzików zadzwoni – oznaczać to będzie, że dana drużyna utrzymała zegar („dominowała”) przez ustalony wcześniej czas (w naszym przypadku 30 min).

Prawda, że proste ?

Można nie ustawiać alarmu i wówczas gra toczy się określony czas np. 1h, po którym wyłącza się urządzenie wyłącznikiem głównym i sprawdza się, której drużyny zegar wskazuje wyższy czas "dominacji" – drużyna ta wówczas wygrywa.

Gotowe! Jak wykorzystacie ten gadżet w swoich rozgrywkach zależy wyłącznie od Waszej inwencji twórczej. Powodzenia !

Zdjęcia gotowego zegara

Komentarze (22)

  1. avatar
    Autor: Łysol
    Dodano: 25 lutego 2014 o 19:55

    Świetny artykuł. Brawo!

  2. avatar
    Autor: p4fciu
    Dodano: 26 lutego 2014 o 15:08

    Bardzo pomysłowe!

  3. avatar
    Autor: Artek Janas
    Dodano: 26 lutego 2014 o 18:19

    No fajne to i robi wrazenie ale po co to komu? Nie lepiej kupić sobie zegar szachowy albo stoper w sklepie?

    • avatar
      Autor: Tedi
      Dodano: 26 lutego 2014 o 19:26

      Jasne, że można kupić "gotowca", jednak jest kilka istotnych cech tego produktu, które dają mu przewagę nad resztą: po pierwsze "kupny" zegar szachowy jest droższy od zaprezentowanego rozwiązania, po drugie prostota działania, dostępność produktów jak i łatwość wykonania przyczyniają się do tego, że w przypadku uszkodzenia zegara na strzelance reperacja jest praktycznie nie tylko natychmiastowa lecz również "groszowa". No i najważniejsze duma rozpiera i zyskujemy (jak to się mówi) "+10 do lansu" gdy się korzysta z własnoręcznie wykonanego rekwizytu do scenariusza ASG.

      Ja osobiście lubię sobię troszkę pomajsterkować i gorąco zachęcam do spróbowania jak wielką frajdę takie dłubanie może sprawić. Projekt jest tani i łatwy a daje dużo satysfakcji. Polecam ! Tym którym się nie chce .. zostaje kupno "gotowca" :)

    • avatar
      Autor: fox_NH
      Dodano: 28 lutego 2014 o 00:54

      Zegar szachowy kupisz od 100 zł. Wiem, bo zszukałem się ostatnio. Jak to jesteś w stanie zrobić za 50 zł a pewnie i za mniej, to to jest oszczędność. Poza tym zegary szachowe ciężko dostać. Tylko internet. W Kraku jak jakieś sklepy były, to już ich nie ma :(.

  4. avatar
    Autor: kamikadze
    Dodano: 26 lutego 2014 o 20:38

    O fajne! Przydało by się tu u was więcej takich zajawek.

    • avatar
      Autor: Tedi
      Dodano: 27 lutego 2014 o 07:54

      Zachęcam do śledzenia strony SKA na bieżąco, na pewną będą następne :) … pracujemy nad tym.

  5. avatar
    Autor: Grimm
    Dodano: 4 marca 2014 o 14:39

    No spoko ale żeby to ustrojstwo wyzerować, to trzeba rozkręcać wszystkie śrubeczki? To trochę uciążliwe jak się gra kilka krótkich gier z tym gadżetem :\

    • avatar
      Autor: p4fciu
      Dodano: 4 marca 2014 o 14:59

      Nie żebym się czepiał ale to jest tylko pomysł/model/ciekawostka. My tego nie dystrybuujemy do sklepów za ciężkie pieniądze ;). Jeśli ktoś będzie chciał mieć takie coś, to tak czy siak musi sobie samemu zrobić. Zrobi sobie kolega swój zegar, to w nim wyeliminuje tą niedogodność w jakiś sposób. Myślę, że pomysłów na to jest mnóstwo.

    • avatar
      Autor: Tedi
      Dodano: 4 marca 2014 o 17:26

      Można przypuszczać, że może to być uciążliwe, ale … Model prezentowany zabudowany jest w skrzynkę przyłącza elektrycznego. Śruby są długie, ale trzymają tak naprawdę na "dwa gwinty" – tyle wystarczy, a dobrałem je tak, by było możliwe odkręcanie "w palcach". W oryginale były śrubki wpuszczane i potrzeba było cienkiego śrubokrętu krzyżakowego by to odkręcić – to dopiero masakra ! Teraz duży łeb ułatwia operację otwierania zegara.

      Dla "leniwych" lub "niecierpliwych" istnieje możliwość wniosku racjonalizatorskiego, który ogranicza liczbę śrub do dwóch :) – czas samego rozkręcania powinien skrócić się nawet o połowę 😀 W prezentowanym egzemplarzu czas resetu zegarów to kwestia kilkunastu sekund. Jednak jak wspomniał mój przedmówca każdy może zastosować pudełko jakie mu pasuje, np. metalową kasetkę z zawiasami zamykaną na klamrę. 

    • avatar
      Autor: Grimm
      Dodano: 5 marca 2014 o 00:14

      Nie ma problemu. Myślę, że zmierzę się z tym :). Podzielę się efektami jak skończę. Mam trochę pomysłów na mały upgrade ;).

    • avatar
      Autor: Tedi
      Dodano: 5 marca 2014 o 11:48

      Jestem bardzo ciekawy efektów Twojej pracy, czekam na zdjęcia :)

  6. avatar
    Autor: fox_NH
    Dodano: 15 marca 2014 o 23:47

    Zegar już przetestowany u nas na strzelaniu w zeszłą niedzielę. Działa jak trzeba. Zrobiony kosztem poniżej 10 zł z tego co było w domu. Zegary dwa zupełnie różne. Jeden duży drugi mały – to co koledzy wynieśli z domu. Ciężko teraz będzie wstać do szkoły ;). Dokupiony został tylko przełącznik kołyskowy (on-off-on) za 5 zł, gniazdko na baterię za 1,45 zł oraz bateria 2 zł z kawałkiem. Brak włącznika głównego i przełącznika schodowego. Całość została upchana w walizce po sztućcach mojej mamy :) Nie wygląda zbyt wyjściowo ale nie o to chodzi przecież :). Z czasem planujemy to zrobić jak należy.

    Dzięki za pomysł.

    • avatar
      Autor: Tedi
      Dodano: 16 marca 2014 o 19:37

      Super ! Bardzo się cieszę, że artykulik i pomysł okazał się przydatny i pomocny.

      Brawo za pomysł wykorzystania przełącznika kołyskowego – jego obecność eliminuje konieczność wyłącznika głównego. Może podrzucicie jakieś zdjęcia ? Bardzo jestem ciekaw jak wygląda Wasze dzieło.

    • avatar
      Autor: Matts
      Dodano: 16 marca 2014 o 21:59

      Koniecznie podrzuć zdjęcia! :)
      tym bardziej brawa za minimalizacje kosztów i wykorzystanie przedmiotów pod ręką

    • avatar
      Autor: fox_NH
      Dodano: 22 marca 2014 o 18:23

      Ok nie ma problemu ale naprawde jak mówiłem to nie wygląda wyjściowo ;). Jak wrócę do internatu, to zrobię zdjęcia i postaram się jakoś wrzucić. W tygodniu mam utrudniony dostęp do neta.

  7. avatar
    Autor: Tedi
    Dodano: 22 marca 2014 o 22:45

    OK, czekamy więc z niecierpliwością ….

  8. avatar
    Autor: marczak
    Dodano: 24 marca 2014 o 14:23

    Świetny pomysł. Nawet nie podejrzewałem, że można to zrobić aż tak łatwo i tanio.

    • avatar
      Autor: Tedi
      Dodano: 24 marca 2014 o 16:41

      Z reguły rzeczy najprostsze są najtrudniejsze … do wymyślenia 😀
      Dzięki za słowa uznania …

  9. avatar
    Autor: St. Arter
    Dodano: 24 marca 2014 o 17:19

    Trzeba było to opisać pół roku temu jak kupowaliśmy z teamem dwa zegary szachowe haha.

  10. avatar
    Autor: abeS
    Dodano: 24 marca 2014 o 17:59

    Ale jaja!!! Genialne. Pozdrawiam Seba.

  11. avatar
    Autor: Man Fred
    Dodano: 15 czerwca 2014 o 10:46

    Świetny pomysł. Gratsy.

Zostaw komentarz

Jesteś niezalogowany. Aby móc się szerzej zidentyfikować Zarejestruj się lub zaloguj.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies. więcej

Wykorzystanie ciasteczek (“cookies”)

Nasza strona wykorzystuje cookies – małe pliki tekstowe, które są umieszczone na komputerze, aby pomóc stronie zapewnić użytkownikowi łatwiejsze korzystanie z jej zasobów. Generalnie, ciasteczka są używane do zachowania preferencji użytkownika, przechowywania informacie np. odnośnie zawartości koszyka w sklepie internetowym, czy zapewnienia możliwości śledzenia anonimowych danych do aplikacji, takich jak Google Analytics. Cookies służą identyfikacji Twojej przeglądarki podczas korzystania z naszej strony, abyśmy wiedzieli jaką stronę Ci wyświetlić. Ciasteczka nie zawierają żadnych danych osobowych.

Z reguły pliki cookie będą dla Ciebie pomocne. Jednakże, jeśli wolisz wyłączyć cookies na tej stronie i na innych, najskuteczniejszym sposobem na to będzie wyłączenie cookies w swojej przeglądarce. Proponujemy konsultację w sekcji pomocy przeglądarki lub przyjrzenie Witryny o ciasteczkach, która oferuje wskazówki dotyczące wszystkich nowoczesnych przeglądarek.

Zamknij

Google+