Dwa dni z życia Lokalesa, czyli Wieczna Wojna V

WWV
2

Tego poranka nic nie sugerowało, że nadchodzący weekend będzie aż tak bardzo zwariowany. Co prawda przed południem dostrzec można było niepokojąco wzmożony ruch na północnym wzgórzu, jednak wszyscy liczyli, że wszystko „rozejdzie się po kościach”. Zwiadowcy jednak raportowali o zmasowanych ruchach grup turystów. Naliczono tam ponad dwustu chłopa (… i trzy kobitki), a ich zachowanie było dość odmienne od „normalnego”.

Z początku bratali się,  „lansili”, fotografowali… jednak w pewnym momencie podzielili się na dwie grupy i rozeszli się na pustynie – to nie zwiastowało nic dobrego. Na efekty nie trzeba było długo czekać.

Parę godzin później, gdy nasz odział wyruszał w teren niespodziewanie zostaliśmy ostrzelani. Długoletnie wyszkolenie pozwoliło mi przetrwać, jednak zaskakującym było to, że ktoś na terenie naszej pustyni strzelał do nas bez ostrzeżenia. Sprawę trzeba było dyskretnie zbadać.

Po powrocie do obozu odbyliśmy naradę z dowództwem i postanowiliśmy przeprowadzić zwiad i rozpoznać sytuację. Okazało się że na zachodzie naszego terytorium obóz rozbiło ugrupowanie „Hydry”, na wschodzie zaś okopało się „Krwawe Bractwo”. To nie mogło się skończyć dobrze… Do wieczora słychać było to tu, to tam różne odgłosy potyczek. Obie strony chciały przejąć kontrolę nad kopalniami diamentów, które znajdowały się na naszym terenie. Z początku stwierdziliśmy, że nie będziemy mieszać się w ten konflikt, niemniej jednak z upływem czasu pozostawanie neutralnym przychodziło nam z coraz większą trudnością. Obie strony traktowały nas jak wrogów.

Po kilku godzinach przyszedł meldunek, iż w drodze negocjacji zawarto tymczasowy sojusz z jedną ze stron. Nasza grupa miała wesprzeć oddziały „Hydry” podczas zbliżającej się ofensywy. Ruszyliśmy do obozu sojuszników, gdzie otrzymaliśmy rozkazy by wykonać rozpoznanie na wskazanym terenie. Rzucono nas jak mięso armatnie na pierwszy ogień. Rozkaz to rozkaz .. nie kwestionuje się go lecz wykonuje. Opór wroga był jednak na tyle silny, że nasze szeregi zostały zdziesiątkowane. Pozostali wycofali się do obozu by przegrupować się i wyleczyć rany.

Gdy nad pustynią zapadał zmierzch sądziłem, że ciemności ograniczą ruch w pobliskim lesie. Jednak nic bardziej mylnego. W pewnym momencie, gdy spojrzałem w niebo dostrzegłem długi ogon ognia. Kiedy zdałem sobie sprawę, że to nadlatująca rakieta praktycznie nie było już czasu na ucieczkę. Kto ją wystrzelił i co było jej celem? Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Już chwilę później precyzyjnie uderzyła w jedną z kopalń. Niecałe pół godziny później zwiad potwierdził, że kopalnia została zniszczona, a odziały stacjonujące w okolicy całkowicie rozbite. Minie trochę czasu zanim kopalnia wróci do normalnej funkcjonalności. Można było przypuszczać, że po takim ataku zapał obu stron ostygnie, jednak po obu stronach konfliktu mieliśmy do czynienia z prawdziwymi wojownikami – zaciętymi, wytrwałymi, odpornymi na ból i zmęczenie. W całkowitych ciemnościach słychać było co chwila strzały i jęki rannych. I tak upłynęła noc. Nad ranem przyszedł kolejny meldunek. Tym razem to „Krwawe Bractwo” porozumiało się z nami i prosiło o pomoc. Wyruszyliśmy wiec na odsiecz pobratymcom.

Przemierzając znane nam tereny dostrzec można było jak bardzo okrutna była ta walka – tu i ówdzie widać było porzucone sprzęty, ślady po niedawno odbytych walkach, martwe ciała oznaczone emblematami obu stron. Podążając leśnymi duktami mijali nas ranni, którzy próbowali dotrzeć do swego obozu.

Walki trwały praktycznie do południa dnia następnego i tak jak rozpoczęły się, tak i niespodziewanie skończyły. Wszyscy nagle przestali strzelać, zebrali się w jedno miejsce. Gratulowali sobie, uśmiechali się, uściski dłoni, fotki na pamiątkę… i wszyscy rozjechali się. Na pustyni znów zapadła cisza. Niemniej jednak jestem przekonany, że ta wojna jeszcze się nie skończyła. Bo to „Wieczna Wojna” na Pustyni Błędowskiej. Za rok znów tu wrócą i znów będą chcieli udowodnić sobie i wszystkim że są twardzi, nieugięci…
Kto wygrał w tym roku? Wszyscy którzy spędzili ponad 24 godziny w tych pięknych okolicznościach przyrody, którzy nie szczędzili wysiłku, by mile spędzić czas. Ci którzy nie zapomnieli, że to oni tworzą niepowtarzalną atmosferę tej imprezy,  stanowią Brać airsoftową. Jako przedstawiciel Lokalesów będę czekał na nich na pustyni za rok.

P.S. Jak to wyglądało można zobaczyć na fotkach naszego zwiadu. Zobacz całą galerię!

Oficjalne wyniki

 Punktacja była liczona za:

  • ilość wydobytych diamentów
  • czasy przejęcia kopalni
  • zadania dodatkowe

Punktacja:

Krwawe Bractwo: 1630 punktów;
Hydra: 1730 punktów;

Zdjęcia

Komentarze (2)

  1. avatar
    Autor: Lary
    Dodano: 30 listopada 2014 o 18:26

    Szkoda że nie ma wyników rozgrywki. W końcówce Autora poniosły wodze fantazji.

    • avatar
      Autor: p4fciu
      Dodano: 30 listopada 2014 o 20:00

      Autor opisuje swoje subiektywne odczucia z gry, opisane jak widać w dość barwnym stylu – taki klimat miał ;). Oficjalne wyniki dodaliśmy na dole. Dzięki za zwrócenie uwagi.

Zostaw komentarz

Jesteś niezalogowany. Aby móc się szerzej zidentyfikować Zarejestruj się lub zaloguj.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies. więcej

Wykorzystanie ciasteczek (“cookies”)

Nasza strona wykorzystuje cookies – małe pliki tekstowe, które są umieszczone na komputerze, aby pomóc stronie zapewnić użytkownikowi łatwiejsze korzystanie z jej zasobów. Generalnie, ciasteczka są używane do zachowania preferencji użytkownika, przechowywania informacie np. odnośnie zawartości koszyka w sklepie internetowym, czy zapewnienia możliwości śledzenia anonimowych danych do aplikacji, takich jak Google Analytics. Cookies służą identyfikacji Twojej przeglądarki podczas korzystania z naszej strony, abyśmy wiedzieli jaką stronę Ci wyświetlić. Ciasteczka nie zawierają żadnych danych osobowych.

Z reguły pliki cookie będą dla Ciebie pomocne. Jednakże, jeśli wolisz wyłączyć cookies na tej stronie i na innych, najskuteczniejszym sposobem na to będzie wyłączenie cookies w swojej przeglądarce. Proponujemy konsultację w sekcji pomocy przeglądarki lub przyjrzenie Witryny o ciasteczkach, która oferuje wskazówki dotyczące wszystkich nowoczesnych przeglądarek.

Zamknij

Google+